Trzech kierowców ukaranych za nadmierną prędkość i utratę praw jazdy
W ostatnich dniach na lokalnych drogach odnotowano kilka przypadków znacznego przekroczenia prędkości, co stało się przedmiotem interwencji policji drogowej. W miejscowości Nidek doszło do dwóch incydentów, które zwróciły uwagę funkcjonariuszy. Pierwszy z nich dotyczył 28-letniego kierowcy z gminy Wieprz, który prowadził toyotę z prędkością 104 km/h na obszarze, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. W wyniku tego naruszenia przepisów drogowych został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł oraz otrzymał 13 punktów karnych.
Konsekwencje odmowy przyjęcia mandatu
Krótko po pierwszym incydencie, policjanci musieli interweniować ponownie. Tym razem zatrzymali 41-letniego kierowcę z gminy Kęty, który prowadził volkswagena z prędkością 102 km/h. Kierujący odmówił przyjęcia nałożonego mandatu, co skłoniło funkcjonariuszy do sporządzenia wniosku do sądu o jego ukaranie. Takie postępowanie pokazuje, że odmowa przyjęcia mandatu nie oznacza uniknięcia konsekwencji prawnych.
Kontrole prędkości w miejscowości Wyźrał
Kolejny przypadek niebezpiecznej jazdy miał miejsce dzisiaj około godziny 11:00 w miejscowości Wyźrał. Policjanci zatrzymali mężczyznę z Krakowa prowadzącego samochód marki KIA, który poruszał się z prędkością 107 km/h w strefie z ograniczeniem do 50 km/h. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, kierowca został obciążony mandatem w wysokości 1500 zł i otrzymał 13 punktów karnych.
Utrata prawa jazdy i jej wpływ na codzienność
Wszyscy trzej kierowcy, którzy rażąco złamali przepisy dotyczące prędkości, muszą teraz liczyć się z utratą prawa jazdy na okres trzech miesięcy. Oznacza to, że przez ten czas będą musieli znaleźć alternatywne środki transportu. Tego rodzaju konsekwencje mają na celu nie tylko ukaranie, ale przede wszystkim zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości, promując bezpieczną jazdę i zgodność z przepisami drogowymi.
Źródło: KPP w Wadowicach
